Kategorie: Wszystkie | Rośliny doniczkowe
RSS
środa, 06 lipca 2011
:)

Moje adenium albinos jednak nie przeżyło, po prostu przestało się rozwijać i zmumifikowało się, zupełnie przy tym nie szkodząc roślince na której było zaszczepione. Zatem adenium albinos szczepione, czy nie szczepione żyły przez około miesiąc. Adenium zielone rosną ładnie, chociaż nierównomiernie. Zaczynają się różnicować, więc pod koniec sierpnia wkleję  serię zdjęć, bo pewnie już wyraźnie będzie widać różnice w ich rozwoju, ale też w kształcie i ilości listków, co może wskazywać na odmiany roślinek. Na każdej doniczce mam nalepkę z datą wysiania ziarenka, więc dopiszę w jakim są wieku.

Spróbowałam zasiać nasionka od kolejnego sprzedawcy i na kilkadziesiąt (niedrogich na szczęście ziarenek) nie wzeszło mi ani jedno! Może namoczyłam je w zbyt ciepłej wodzie, nie wiem co to była za plaga, bo jeszcze nigdy nie miałam tak żeby ani jedno nie wzeszło. Tymczasem niech sobie rosną te, które są. Zasieję coś nowego na wiosnę, może znów trafi się albinos na eksperymentalne szczepienie:)

Pozdrawiam wszystkich, którzy polubili tę ciekawą roślinkę.

wtorek, 07 czerwca 2011

Adenium albinos jeszcze żyje, ale nie rozwija się. Kaudeks mu się lekko skurczył, a listki bez zmian.

środa, 25 maja 2011
Adenium albinos cdn(ł).

Już dziś widzę, że to adenium albinos, które było szczepione "w wieku" 1 miesiąca raczej nie przetrwa. Niby te mini-listki trzymają się żywo, ale kaudeks marnieje, kurczy się, więc nic z tego. Jednak to drugie adenium szczepione jako zaledwie dziewięciodniowy podrostek ma się nieźle. W każdym razie jeszcze nie więdnie. Wnioskuję, że można próbować szczepienia maleńkich albinosków, gdy są jeszcze silne. To małe żyje już szósty dzień po szczepieniu, ale być może mimo szczepienia nie przetrwa granicy około miesiąca, gdy adenium albinosy giną - zobaczymy.   

wtorek, 24 maja 2011
Adenium albinos po szczepieniu

Zadziwiające, aż chce się sparafrazować stary dowcip: jak (człowiek) adenium albinos ma żyć, to „medycyna” jest bezradna:) Moje ”małe białe”  jeszcze nie padły. Temu jednomiesięcznemu, podwiędłemu albinosowi (szczepionemu 22.05.2011 r.) obcięłam od razu dwa pierwsze listki, bo zżółkły. Dwa następne listki, które dopiero zaczynały rosnąć też zżółkły (tak niezdrowo, jakby się „psuły”), ale teraz podrosły i te zżółknięcia mają tylko na końcach a u podstawy są białe i zdrowe. Zatem chyba przestał umierać. Ciekawe co dalej. Ten zdrowszy, dziewięciodniowy albinos ( zaszczepiony 19.05.2011 r.) dziś po 5 dniach ma się nieźle. Nie widzę, żeby rosło, ale też nie marnieje, no może na upartego można się dopatrzeć, że kaudeks nieco mu „zmężniał”. Jeśli przeżyją do jutra, to wkleję zdjęcia.

Tymczasem zdjęłam z nich te foliowe kapturki w włożyłam roślinki do szklarenki (na parapecie). Wydaje mi się, że w foliowych kapturkach było zbyt wilgotno. Nie mam pojęcia czy słusznie, okaże się.

niedziela, 22 maja 2011
Szybkie szczepienie

Zaszczepione ostatnio (trzy dni temu) adenium albinos (to młodsze z dwoma listkami) jeszcze nie więdnie. Kaudeks jakby mocniej nasyca mu się kolorem różowym. Przyjrzałam się przed chwilą temu starszemu (około miesięcznemu, nieszczepionemu) adenium albinos, temu bardziej różowemu z kremowymi listkami (dwa listki + dwa kolejne zaczynające rosnąć). Już jakiś czas temu przestało rosnąć, a teraz wyraźnie zaczęło marnieć. Listki mu jakby podwiędły, może trochę zżółkły. Kaudeks nieco mniej jędrny, ale jeszcze rokujący na przeżycie. Szybko zaszczepiłam je na kaudeks zielonego, dwumiesięcznego adenium (bo takie mogłam poświęcić na eksperyment). Zobaczymy co będzie. Adenium na które zaszczepiłam albinoska jest zdrowe i szybko rosnące, ale albinosek mało silny – chyba trochę zbyt długo liczyłam na to, że przeżyje bez szczepienia. Zmyliło mnie, bo było zdecydowanie bardziej kremowo różowe niż ten drugi, młodszy.

Zatem teraz mam młode silne adenium albinos na dziewięciomiesięcznym wolno rosnącym kaudeksie z zielonego adenium oraz drugie, osłabione (bo za długo czekało) adenium albinos na szybko rosnącym  kaudeksie dwumiesięcznego zielonego adenium.  Powiadomię jeśli padną, a jeżeli przeżyją to tym bardziej opiszę (+foto) ich postępy:)

Polubiłam Adenium Obesum :)

Róża pustyni, Adenium Obesum

Jakiś rok temu kupiłam pierwsze 3 nasionka( mix - pakiecik) i wyrosło mi dwa identyczne adenium. Potem w innym miejscu kupiłam 5 nasionek (pakiet nasionek) i znów wyrosło mi dwa identyczne adenium ale inne niż te z poprzedniego zakupu. - Rosły i robiły się coraz ładniejsze.

adenium obesum

Taka sympatyczna roślinka, której nie da się zasuszyć (przez zapomnienie podlewania, a ja mam do tego tendencję). Wygląda tak, że aż chciałoby się powiedzieć zdrowe jak ryba. Wysiewałam moje pierwsze adenium późnym latem i zimą. Nic dziwnego, że, kiełkowały słabo i rosły leniwie. W międzyczasie poszperałam po Internecie, a tam wielu miłośników tej roślinki wymienia uwagi. Czytałam tam milutkie określenia: „moje bobaski”, maleństwa, słodziaki. Trafiłam na opisy wysiewania, uprawy, odmian, przycinania, szczepienia itd..  Ostatnio namierzyłam nawet Adenium na facebooku, hmmm, powstaje społeczność miłośników gatunku;)

Jest w Internecie sporo opisów uprawy, filmików;  łatwo trafić na forum. Wyszukiwarka daje radę. Ja nie będę przepisywać porad, które gdzieś tam krążą. To tylko o moich adenium…

adenium

Adenium z nasion wyrasta w miarę bez problemów i wyjątkowo szybko. „Dorośleje” wolniej, ale już malutkie cieszy wyglądem. Takie małe, witalne drzewko. Dobre dla osób z instynktem ogrodnika, nie mających ogrodu (czyli dla mnie).

Adenium

 Podobno adenium jest trujące, więc warto uważać przy przycinaniu, gdy sączy się z roślinki płyn, ale poza tym polecam.  (Chyba nie ma strachu, ja już swoje przycinałam i nawet mnie nie uczuliło, a mogłoby, bo łatwo się uczulam).

Adenium

Wiosną pomyślałam, że mam ochotę na jeszcze kilka adenium. Wyszukałam dwóch (innych niż ci od poprzednich adenium) sprzedawców i kupiłam sporo, (w sumie około 100 nasionek) niby różnych odmian. (W sumie wyrosło mi ok. 80 roślinek). Od jednego sprzedawcy wyrosło mało od drugiego prawie wszystkie. Te, które już są, rosną jak szalone (chociaż nierównomiernie, zależy od odmiany i od konkretnej roślinki). Z nasionami jest różnie. Pierwszy z tych dwóch sprzedawców ma nasiona zainfekowane jakimiś robaczkami, (białe niteczki ok.2 mm, wychodzą z ziarenka w ziemi po kilku dniach i wiadomo nasionko do wyrzucenia). Od tego sprzedawcy mało roślinek wyrasta, ale te co wyrosły są zdrowe i ładne, więc nie będę mu robiła antyreklamy. Przy tym roślinki od niego wyglądają tak, że jest prawdopodobne, że rzeczywiście są posegregowane w odmiany.  

Adenium

Drugi sprzedawca, sprzedający także odmianami (lub mix) przysłał mi zdrowe nasiona. Prawie wszystkie wyrosły, a te które nie wyrosły nie miały w sobie robaczków, więc  jak widać nie każdy dostarczyciel nasion ma ten robaczkowy problem. Z tych nasion wyrosło mi kilka odmian, ale nie za bardzo wygląd roślinek zgadza się z oznaczeniem odmian. Adenium nawet takie małe wyraźnie różnią się od siebie kształtem, kolorem listków, wyrazistością żyłek na listkach, kolorem kaudeksu itd.. Skoro w jednej odmianie mam trzy odmienne roślinki,  przy tym podobne do roślinek z innych odmian, to muszą być pomieszane i trudno oczekiwać, że zakwitną zgonie z opisem odmiany. Nic nie szkodzi. Grupuję  je po swojemu, kierując się wyglądem roślinek. Jeśli zdecydują się kiedyś zakwitnąć, będzie niespodzianka. Mimo tego  zamieszania z odmianami  roślinki są tak udane i żywotne (i jednak różnorodne), że mogę tylko chwalić ten zakup. Teraz chcę wypróbować nasiona od kolejnego sprzedawcy, ale kupię już nasiona mix odmian, a nie konkretne odmiany. Widzę, że nie ma sensu łudzić się, że odmiany to odmiany, a nie mix odmian. Mix odmian można kupić taniej niż posegregowane odmianami nasiona, więc zobaczę co mi wyrośnie z mixu :)

Adenium

Kupuję w sklepach internetowych, nie na allegro, bo tak wolę (nie mam nic przeciw allegro, ale wolę sklepy, zresztą te sklepy często mają tez aukcje na allegro). Widzę, że jest czasem kilka adresów internetowych i stron ze sklepem od tego samego sprzedawcy. Strony są podobne, adres realny sklepu ten sam. Mnie to nie przeszkadza, ale warto wiedzieć, żeby nie myśleć, że ma się nasiona z innego źródła. Chyba sprzedawcy nie zaopatrują się w tej samej „hurtowni”. Jeszcze nie zdarzyło mi się aby roślinki wyrosłe z nasion od jednego sprzedawcy były identyczne jak te od innego. (Może kiedyś i tak się zdarzy, skoro mam ich coraz więcej). Wyhoduję sobie jeszcze jeden rzut (z 40 nasion) i będę się bawić w formowanie drzewek. Powoli, bo one nie są zbyt szybkie, ale trudno. Jedno (prawie roczne, ale słabo rosnące)już rozgałęziłam. Ma 4 gałązki, każda z 4 listkami, malutkie i ładniutkie.

Adenium

Adenium

Chyba muszę uważać:) Na jakimś forum o adenium widziałam dramatyczny  okrzyk, cytuję  „jestem uzależniona” -od adenium oczywiście, tzn. od uprawy, żeby nie było… chociaż adenium o ile wiem nie da się niecnie wykorzystać; no chyba, że jest się rdzennym tambylcem lubiącym lokalny folklor i za pomocą adenium zatruje się strzałę. - A potem taką strzałą w polskiego bociana:) Pamiętam jaka była kilka lat temu akcja: TV pokazywała, bociana, który wrócił z Afryki ze strzałą w „ogonie” i nasz polski wet niósł mu pomoc:)  No ale to już odloty w stronę humoru, tymczasem

Adenium albinos

Adenium albinos

ostatnio rozpracowuję temat adenium albinos, bo wyrosły mi dwa białe. Podobno białe umierają i jedyny sposób aby rosły, to zaszczepić je na jakimś starszym zielono-listnym. Zatem wyrosły mi dwa jasne adenium. Pierwsze (zasiane 13.04.2011 r.) ma (prawie od pierwszych dni rozwoju) różowy kaudeks i kremowe listki, (dziś 22.05.2011 r.) czekam jeszcze co z nim będzie. Ma miesiąc i jest wyraźnie mniejsze od swoich zielonych rówieśników (ledwie wypuszcza trzeci i czwarty listek). Drugie (zasiane 10.05.2011 r.) wyrosło mi śnieżno białe (ma dwa małe, rozwinięte listki). Po jakimś czasie zaczęło jakby łapać leciutki róż na kaudeksie i na listku, ale dość szybko zrobiłam eksperyment (19.05.2011 r. czyli adenium miało 9 dni, ale rosło "bujnie") i zaszczepiłam go na starszym (prawie rocznym zielonym adenium, ale wolno-rosnącym,  w porównaniu z rówieśnikami). Jednak ta "operacja", odbyła się niedawno, więc  za wcześnie na radość lub smuteczki; w każdym razie dostało szansę. Chyba tymczasem jest „zadowolone”, bo wyraźnie zaróżowiał mu kaudeks po tym szczepieniu.

Adenium albinos szczepienie

Adenium

Adenium - przycięte boczki

Adenium szczepienie

Adenium szczepienie

Adenium albinos po szczepieniu

(Swoją drogą to słowo: kaudeks, ciągle mi ucieka. Jakoś obco mi brzmi i wciąż je przeinaczam).

Adenium albinos po szczepieniu

Opis szczepienia znalazłam w Internecie (http://tropical.forumactif.com/t643-greffage-d-un-adenium-albinos)  Internetowy tłumacz zabawnie tłumaczył (uśmiech pewny), były zdjęcia, a główna rada to zachowanie czystości, sterylny nożyk itd. Trochę się na tym wzorowałam. Są też na ten temat jakieś filmiki na You Tube.  Mam własne zdjęcia, które tu wkleiłam. Ale czy ten eksperyment powiedzie się? Podobno marne szanse, zobaczymy.      

Uprawiam adenium w ziemi do kaktusów Substral, bo wyczytałam, że jest dobra. Rzeczywiście wygląda na optymalną. Nasionka namaczam (pływają, a potem toną; jeśli nie toną to raczej nie wyrosną) w ciepłej wodzie na minimum 6 godzin (termos, lub piekarnik nastawiony na 50 stopni, a w nim pojemnik z wodą;  grzałam je też kiedyś na kaloryferze). Potem nasionka do ziemi na płasko, leciutko zagłębić (bardzo leciutko), podlać letnią wodą i do szklarenki na parapet. Po 10 dniach stoją już na baczność z dwoma listkami. Po miesiącu maja co najmniej cztery listki, częściej 6 listków. (Oczywiście te siane wiosną lub teraz, bo te jesienno zimowe to ślimaki jeśli chodzi o wzrost. Rusza ich dopiero wiosną i nadganiają. Moje jesienne dostały ostatnio nawozu do kaktusów i ładnie się odwdzięczyły wyglądem).  Kiełkują mi w ziemi Substral do kaktusów, potem przesadzam je do malutkich doniczek. Przesadzanie w przypadku moich roślinek (czy to maleńkie, czy starsze), nie robi im żadnej krzywdy. Rosną ładnie. Podlewam gdy ziemia wyschnie – nie wcześniej ( ale nie zawsze natychmiast gdy wyschnie).

Profilaktycznie uprzedzę, że nie planuję sprzedawania, ani  dawania moich adenium (znajomym i nieznajomym z Internetu), ale czasem wkleję tu ich fotki i opisy, co się z nimi dzieje :)

| < Sierpień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
Akcja: Nie kradnij zdjęć!